24-04-2020, 09:58
Ja właściwie opisałam Ci wszystko w Twoim poprzednim wątku, ale jak masz jeszcze jakieś pytania to śmiało. Od grudnia 2017 biorę Rebif, z przerwą na ciążę, teraz z powrotem biorę lek i karmię piersią. 
W poniedziałek moja neuro mi powiedziała, że oprócz tego, że mogę karmić na Rebifie, to ma on jeszcze jedną zaletę, a mianowicie podobno pomaga w walce z Covid, i podobno nawet się zastanawiają czy nie wprowadzić interferonów jako leczenia wspomagającego przy Covid. Więc w sumie jeszcze lepiej.
Dla mnie na początku brania dość uciążliwe były bóle mięśniowe i obniżone samopoczucie, teraz już tylko ból przy wkluciu jest trochę problemem, bo nigdy nie wiem jak będzie (w brzuch prawie nigdy nie boli i prawie nie czuć, w uda nie robię bo bolało mnie tak bardzo, w pośladki i ręce to loteria, raz boli a raz nie).

W poniedziałek moja neuro mi powiedziała, że oprócz tego, że mogę karmić na Rebifie, to ma on jeszcze jedną zaletę, a mianowicie podobno pomaga w walce z Covid, i podobno nawet się zastanawiają czy nie wprowadzić interferonów jako leczenia wspomagającego przy Covid. Więc w sumie jeszcze lepiej.
Dla mnie na początku brania dość uciążliwe były bóle mięśniowe i obniżone samopoczucie, teraz już tylko ból przy wkluciu jest trochę problemem, bo nigdy nie wiem jak będzie (w brzuch prawie nigdy nie boli i prawie nie czuć, w uda nie robię bo bolało mnie tak bardzo, w pośladki i ręce to loteria, raz boli a raz nie).

