31-01-2017, 21:35
A czy dowiadywaliście się, czy inny lekarz nie przejął obowiązków Waszej lekarki na czas jej nieobecności (niekoniecznie w sprawie rutynowych wizyt,ale właśnie włączania do programu)? Na pewno, niezależnie od tego czy w pracy jest konkretna lekarka, ktoś w szpitalu będzie umiał Wam udzielić informacji jaki jest czas oczekiwania na włączenie do programu. Od tych dwóch spraw chyba warto uzależnić dalsze działanie.
Równolegle, możecie zapytać w innych szpitalach jaki jest czas oczekiwani na włącznie do programu lekowego (często można taką informację uzyskać telefonicznie). Różnice bywają naprawdę ogromne, w niektórych szpitalach czeka się wiele miesięcy, w innych - leczenie jest niemal "od ręki" włączane. Wszystko zależy do wolnych miejsc. Listę placówek zamieściłam tutaj:
http://www.stwardnienierozsiane.info/for...hp?tid=415
Można też zadzwonić do NFZ, bez problemu podają które placówki w interesującym Was mieście prowadzą leczenie SM, mają też informacje o kolejkach (choć lepiej bezpośrednio w szpitalu). Istnieje też strona kolejki.nfz.gov.pl - tylko nie zawsze niestety terminy z tej strony są aktualne.
Równolegle, możecie zapytać w innych szpitalach jaki jest czas oczekiwani na włącznie do programu lekowego (często można taką informację uzyskać telefonicznie). Różnice bywają naprawdę ogromne, w niektórych szpitalach czeka się wiele miesięcy, w innych - leczenie jest niemal "od ręki" włączane. Wszystko zależy do wolnych miejsc. Listę placówek zamieściłam tutaj:
http://www.stwardnienierozsiane.info/for...hp?tid=415
Można też zadzwonić do NFZ, bez problemu podają które placówki w interesującym Was mieście prowadzą leczenie SM, mają też informacje o kolejkach (choć lepiej bezpośrednio w szpitalu). Istnieje też strona kolejki.nfz.gov.pl - tylko nie zawsze niestety terminy z tej strony są aktualne.

