Jotenka ja ci powiem tak. U nas w szpitalu byłam pierwszym przypadkiem, który dostał Tecfiderze - mówili do mnie królik doświadczalny. Ja jednak jak tylko dowiedziałam się o chorobie wiedziałam że nie chcę zastrzyków, a za moich czasów z tabletek była tylko Tecfidera (akurat wchodziła od 1 lipca) do refundacji. Więc nawet się nie zastanawiałam nad innym tylko od razu "cisnęłam" lekarkę o ten konkretny.
Ale ja już miałam 2 dzieci
a z drugiej strony podczas wyboru leki nie myślałam czy chce lub będę w ciąży, ważniejsze było dla mnie dostanie najlepszego leku na tamtą chwilę.
Ale ja już miałam 2 dzieci
a z drugiej strony podczas wyboru leki nie myślałam czy chce lub będę w ciąży, ważniejsze było dla mnie dostanie najlepszego leku na tamtą chwilę.

