18-05-2020, 21:17
Dzień dobry. Od 28 kwietnia jestem na Betaferonie., od razu na pełnej dawce. Pierwszy zastrzyk był ciekawy, a w zasadzie noc po nim. Trochę mną przetrzepało: zimno, silne dreszcze i jakby przeczulona skóra i problemy z zaśnięciem. Przed i po zastrzyku brałem apap, ale w nocy musiałem wziąć kolejny. na szczęście pomógł i po 30-40 minutach objawy ustąpiły. Z każdym kolejnym zastrzykiem było lepiej i teraz ograniczam się tylko do jednej tabletki apapu godzinę po zastrzyku i nie mam żadnych skutków ubocznych. W najbliższy weekend spróbuję w ogóle bez tabletek. Jeżeli chodzi o kłucie się, to wkłuć praktycznie nie czuję. Używając automatycznego wstrzykiwacza nie mam też efektów ubocznych. Dwa razy spróbowałem kłuć się "ręcznie". Raz w brzuch - 3 zastrzyk i czerwony placek do dzisiaj...Chyba weszło za płytko. I raz w udo, ale tu chyba wbiłem za głęboko i mięsień bolał przez 3 dni. Albo muszę nabrać wprawy, albo zostać przy automacie. Ale jak na razie Betaferon dla mnie nie taki zły.

