Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy.
#9
Koniec końców poszedłem w Copaxone. Na razie mam opakowanie na miesiąc ale już pierwsza dawka była ciekawa. Miałem pogadankę i szkolenie z panią pielęgniarką jak podawać lek tym automacikiem i nie ogarnąłem że trzeba go dłużej przytrzymać. W połowie wstrzyknięcia wyciągnąłem strzykawkę żeby jak się zorientuję, że to jeszcze nie koniec wbić drugi raz. Koniec końców miałem dwa wkłucia w jednym miejscu. Lek co prawda nie zdążył jeszcze w jakikolwiek zadziałać ale mój organizm tą całą akcją chyba się zbytnio zaaferował i prawie zemdlałem Duży uśmiech Nigdy wcześniej nie miałem problemów z zastrzykami. Ciekawe jak będzie w kolejną dawką Uśmiech

Poza tą akcją jednak nie było żadnych skutków ubocznych (tylko lekkie pieczenie w miejscu wkłucia) więc jeśli tak to będzie wygladać to jakoś przeżyję to kłucie się 3 razy w tygodniu Uśmiech

Co do mojej pani doktor to byłem miło zaskoczony. Przyszła do gabinetu po tym wszystkim i wypytała czy napewno się dobrze czuję i niczego nie potrzebuję. Nawet odprowadziła mnie do samochodu na wszelki wypadek i zadzwoniła pół godziny później żeby jeszcze raz się upewnić Uśmiech

Wysłane z mojego GM1900 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Rozpoczęcie leczenia -> wybór leku w czasach zarazy. - przez szkubi - 22-05-2020, 22:23

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości