29-05-2020, 20:54
klawiterapia podobnie jak akupunktura polega na stymulowaniu pewnych punktów na skórze, które odpowiadają za konkretne organy, a także za czucie, odruchy itd. W odróżnieniu od akupunktury terapia nie powoduje przebicia naskórka, ponieważ zamiast igieł używane są tzw. klawiki. Pobudzanie jest też częstsze, ucisk trwa kilka sekund, po czym jest powtarzany.
A moje odczucia ?
Koszmar !
W moim przypadku najbardziej bolesne jest stymulowanie punktów na głowie, chociaż na stopach też lekko nie jest.
Rok temu próbowałem już tej metody, ale bez pozytywnych efektów, podobno terapeutka nie znała się na rzeczy, teraz dałem się jeszcze raz namówić i od dwóch tygodni codziennie przeżywam bardzo dotkliwe cierpienie.
I pewno już bym za to podziękował, gdyby nie fakt, że poprawiło się to nad czym w pierwszej fazie pracowaliśmy, czyli krążenie.
Rzadziej występuje u mnie wrażenie lodowatych stóp.
No i czekam co dalej, póki co jestem bardzo obolały i osłabiony.
A moje odczucia ?
Koszmar !
W moim przypadku najbardziej bolesne jest stymulowanie punktów na głowie, chociaż na stopach też lekko nie jest.
Rok temu próbowałem już tej metody, ale bez pozytywnych efektów, podobno terapeutka nie znała się na rzeczy, teraz dałem się jeszcze raz namówić i od dwóch tygodni codziennie przeżywam bardzo dotkliwe cierpienie.
I pewno już bym za to podziękował, gdyby nie fakt, że poprawiło się to nad czym w pierwszej fazie pracowaliśmy, czyli krążenie.
Rzadziej występuje u mnie wrażenie lodowatych stóp.
No i czekam co dalej, póki co jestem bardzo obolały i osłabiony.

