Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nasilone objawy fizyczne a brak zmian w MRI
#7
(13-06-2020, 17:13)agica napisał(a): A jak miałaś kleszcza to wystąpił rumień?
Tak diagnostyka to podstawa, ogólnie nawet podstawowe badania na niedobory, bo czasem szukamy bardzo daleko, a przyczyna jest bardzo blisko.
Jeszcze jak to wszystko dobrze idzie to jest dobrze, wiele przypadków jest typowo odsyłanych do leczenia psychiatrycznego, ja dwa lata byłam tak leczona .
Nie, nie było rumienia, zwróciłam na to uwagę. Mało tego, 2 tygodnie po tym zdarzeniu miałam badania okresowe w pracy i powiedziałam lekarzowi o kleszczu, ale wyniki badań podstawowych były ok, więc zapomniałam o wszystkim.
Z tym psychiatrą, to prawda - jak lekarze nie umieją postawić diagnozy, to często "zwalają" winę na pacjenta i sugerują problemy z psychiką. Mnie też jedna Pani neurolog po 5 minutach badania "zdiagnozowała" jako osobę znerwicowaną z ciężką depresją (przez to nieszczęsne drżenie). Poszłam więc do psychiatry, ale lekarz psychiatra nie stwierdziła chorób (żadnej depresji, schizofrenii, itp.) - odesłała mnie do neurologa i neurochirurga (miałam w wywiadzie przepuklinę w odcinku lędźwiowym), żeby wykluczyć organiczne tło zaburzeń neurologicznych. I w ten sposób kółeczko się zamyka  Uśmiech  trzeba szukać dobrego neurologa, który pomoże pchnąć diagnostykę naprzód.
Ogólnie polecam osobom, które zastanawiają się, czy mają "tylko" zaburzenia konwersyjne (nerwicowe), czy też "coś poważniejszego", wizytę prywatną u psychiatry. Nic nie boli, a w końcu jest to ważny element diagnozy, ponieważ schorzenia neurologiczne często wiążą się ze sferą psychiczną. Oczywiście, lekarz kompetentny, który cieszy się dobra opinią.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Nasilone objawy fizyczne a brak zmian w MRI - przez mishka82 - 13-06-2020, 17:50

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości