30-06-2020, 01:11
Cześć!
Zgodnie z obietnicą, aktualizuję wątek.
Dzisiaj odebrałam wynik Western Blot, na tej podstawie wykluczono boreliozę. Tylko jeden prążek był dodatni i na tej podstawie lekarz zakaźnik orzekł, że to nie neuroborelioza. Czytałam trochę na temat boreliozy, wiem, że czasem trzeba powtórzyć wynik kilkukrotnie, bo wiele rzeczy zależy od ogólnego stanu immunologicznego i wyników badań nie powinno się rozpatrywac w oderwaniu od objawów klinicznych. Decyzja należy jednak do neurologa (aktualnie nie mam neurologa prowadzącego, umówiłam się na wizytę do jednej pani neurolog w przyszły poniedziałek)
W międzyczasie dołączył sie wątek "oczny"; zaczęło się drganiem powieki (podobnie, jak przy zmeczeniu czy niegoborach Mg, tylko drgania były silniejsze), później spadła mi ostrość widzenia w prawym oku - aktualnie widzę na "1,5 oka" (w zewnętrznej połówce prawego oka obraz jest zamglony). Najgorzej było w zeszłą sobote, bo prawie zaniewidziałam - przed oczami pojawiły mi się ciemno jasne plamy, obraz stał sie jakby czarno-biały i wyblakły, były też zawroty głowy i inne atrakcje.... Po kilku godzinach wróciło do normy, ale jeszcze odczuwam dyskomfort przy ruchach gałki ocznej w prawą stronę. Byłam z tym u okulisty, oko (jako narząd receptorowy) oczywiscie ok, zlecili mi jeszcze jedno badanie (na pole widzenia).
Na zakończenie posta dodam, ze piszę w tym wątku, ponieważ jestem w trakcie diagnozy, przechodzę przez różne etapy postepowania medycznego, spotykam różne osoby, różnych lekarzy. Nie jest łatwo, zaczynam już odczuwać (dodatkowe) zmęczenie związane z niepewnością, z tymi wszystkimi objawami. Bez względu na to, czy to SM, czy borelioza, czy jeszcze coś innego, po prostu chciałabym już wiedziec, co jest nie tak. Samo nie przechodzi... Nie dziwię się, że wiele osób szuka wsparcia i porady na tym forum, bo na pewno każdej z tych osób coś dolega (uwzgledniając również depresję czy zaburzenia konwersyjne - nerwicowe). Mam tylko nadzieję, że neurolog, którego mi polecono pomoże wreszcie rozstrzygnąć te wątpliwsci. Choroba to jedno - da się z nią żyć, ale system medyczny i niejasne rozpoznania to zupełnie inny problem.
Pozdrawiam wszystkich! :-)
Zgodnie z obietnicą, aktualizuję wątek.
Dzisiaj odebrałam wynik Western Blot, na tej podstawie wykluczono boreliozę. Tylko jeden prążek był dodatni i na tej podstawie lekarz zakaźnik orzekł, że to nie neuroborelioza. Czytałam trochę na temat boreliozy, wiem, że czasem trzeba powtórzyć wynik kilkukrotnie, bo wiele rzeczy zależy od ogólnego stanu immunologicznego i wyników badań nie powinno się rozpatrywac w oderwaniu od objawów klinicznych. Decyzja należy jednak do neurologa (aktualnie nie mam neurologa prowadzącego, umówiłam się na wizytę do jednej pani neurolog w przyszły poniedziałek)
W międzyczasie dołączył sie wątek "oczny"; zaczęło się drganiem powieki (podobnie, jak przy zmeczeniu czy niegoborach Mg, tylko drgania były silniejsze), później spadła mi ostrość widzenia w prawym oku - aktualnie widzę na "1,5 oka" (w zewnętrznej połówce prawego oka obraz jest zamglony). Najgorzej było w zeszłą sobote, bo prawie zaniewidziałam - przed oczami pojawiły mi się ciemno jasne plamy, obraz stał sie jakby czarno-biały i wyblakły, były też zawroty głowy i inne atrakcje.... Po kilku godzinach wróciło do normy, ale jeszcze odczuwam dyskomfort przy ruchach gałki ocznej w prawą stronę. Byłam z tym u okulisty, oko (jako narząd receptorowy) oczywiscie ok, zlecili mi jeszcze jedno badanie (na pole widzenia).
Na zakończenie posta dodam, ze piszę w tym wątku, ponieważ jestem w trakcie diagnozy, przechodzę przez różne etapy postepowania medycznego, spotykam różne osoby, różnych lekarzy. Nie jest łatwo, zaczynam już odczuwać (dodatkowe) zmęczenie związane z niepewnością, z tymi wszystkimi objawami. Bez względu na to, czy to SM, czy borelioza, czy jeszcze coś innego, po prostu chciałabym już wiedziec, co jest nie tak. Samo nie przechodzi... Nie dziwię się, że wiele osób szuka wsparcia i porady na tym forum, bo na pewno każdej z tych osób coś dolega (uwzgledniając również depresję czy zaburzenia konwersyjne - nerwicowe). Mam tylko nadzieję, że neurolog, którego mi polecono pomoże wreszcie rozstrzygnąć te wątpliwsci. Choroba to jedno - da się z nią żyć, ale system medyczny i niejasne rozpoznania to zupełnie inny problem.
Pozdrawiam wszystkich! :-)

