09-07-2020, 10:29
Zadzwoniłam do szpitala, bo objawy ciągle mi nie mijają, w uchu szumi i dzwoni, cały czas mam zachwiania równowagi.
Dowiedziałam się tyle, że rzut powinien minąć do 6 tygodni, ale czasami objawy mogą nie minąć wcale. Nie uśmiecha mi się życie z tym gwizdem w uchu i łapaniem się mebli przy chodzeniu.
W poniedziałek miną 4 tygodnie od zejścia ostatniej kroplówki. Lekarka powiedziała jeszcze, żebym zadzwoniła za 2 tygodnie, jakby się nic nie zmieniło.
W poniedziałek zaczynam też turnus rehabilitacyjny, na który czekałam od roku...
Dowiedziałam się tyle, że rzut powinien minąć do 6 tygodni, ale czasami objawy mogą nie minąć wcale. Nie uśmiecha mi się życie z tym gwizdem w uchu i łapaniem się mebli przy chodzeniu.
W poniedziałek miną 4 tygodnie od zejścia ostatniej kroplówki. Lekarka powiedziała jeszcze, żebym zadzwoniła za 2 tygodnie, jakby się nic nie zmieniło.
W poniedziałek zaczynam też turnus rehabilitacyjny, na który czekałam od roku...

