13-07-2020, 21:33
Hej, trochę mnie nie było, bo pojechaliśmy z Panem Mężem na zlot motocyklowy do Łagowa. Tzn. praktycznie zlotu nie było takiego jak co roku ze względu na wirusa, ale i tak brać motocyklowa się zjechała. Przez 2 dni dokuczała mi noga, tzn. znowu to dziwne uczucie przeprostu kolana. Rękę też mam jakby osłabioną, ale teraz nie wiem czy to SM czy efekt złamania i długiej rehabilitacji. Strasznie się wkurzyłam na tę nogę, ale z drugiej strony to mnie coraz bardziej mobilizuje do podjęcia decyzji o leczeniu. Znajomi motocykliści śmiali się, że jak wyląduję na wózku to dopną mi kitkę i oblepią wózek trupimi czachami, chwała Bogu, że ja się też potrafię z tego śmiać.

