Ja już po punkcji..
ból przeogromny, uczucia rażenia prądem po nogach... płakałam z bólu. Na szczęście przy drugim wkuciu już się udało pobrać płyn bo myśle ze gdyby jeszcze teoche dłużej to trwało - zemdlałalabym.
Zrobiono mi także rezonans, lekarze za bardzo nic mi nie chcą mówić nie wiem dlaczego.
Jeden lekarz powiedział ze w rezonansie wyszły jakieS drobne zmiany i tyle.
Po punkcji musiałam leżeć 2 godziny na brzuchu a później mogłam się przekręcić na plecy i teraz sobie spokojnie leżę. Do łazienki mogę chodzić sama. Narazie głowa nie boli nic
ból przeogromny, uczucia rażenia prądem po nogach... płakałam z bólu. Na szczęście przy drugim wkuciu już się udało pobrać płyn bo myśle ze gdyby jeszcze teoche dłużej to trwało - zemdlałalabym.
Zrobiono mi także rezonans, lekarze za bardzo nic mi nie chcą mówić nie wiem dlaczego.
Jeden lekarz powiedział ze w rezonansie wyszły jakieS drobne zmiany i tyle.
Po punkcji musiałam leżeć 2 godziny na brzuchu a później mogłam się przekręcić na plecy i teraz sobie spokojnie leżę. Do łazienki mogę chodzić sama. Narazie głowa nie boli nic

