06-08-2020, 11:56
(06-08-2020, 11:32)JMonika79 napisał(a): O rany, bardzo mi przykroDziękujesledzilam Twój wątek i miałam nadzieję, że to nie to... swoją drogą jesteś juz którąś osobą, która ma w najbliższej rodzinie osobę chorującą na sm. Jak to sie ma do gadania lekarzy o znikomej szansie przekazania tego dzieciom i że to nie jest genetyczne badziewie? Tak naprawdę nie mają chyba pojecia i klepią bez sensu. Mnie to wlasnie martwi bo mam 3 dzieci i boję sie że będą miały to samo
diagnozę mam będąc juz mamą, gdyby nie to to nigdy nie zdecydowalabym sie na potomstwo. Tobie życzę duzo spokoju i zdrowia przede wszystkim. Pozdrawiam serdecznie

cóż do dziedziczności tej choroby moja babcia choruje i wychodzi na to ze ja tez, ale moj tata jest zupełnie zdrowy. Jednak znam osobiście panią ktora jest chora na sm, jej córka także A jej wnuczka także jest pod obserwacja...
ja osobiście bardzo chce mieć dzieci i nawet planowałam w niedalekiej przyszłości, a teraz nie wiem co robić. Trzeba wierzyc ze wszystko będzie dobrze, a medycyna ciagle idzie do przodu.
leżę na oddziale z dziewczyna, która zachorowała w wieku 5 lat. Dzis ma 30 i tez niewiadomo skąd się to u niej wzięło. To chyba po prostu loteria i traf chciał ze padło na nas. Ja tak uważam


sledzilam Twój wątek i miałam nadzieję, że to nie to... swoją drogą jesteś juz którąś osobą, która ma w najbliższej rodzinie osobę chorującą na sm. Jak to sie ma do gadania lekarzy o znikomej szansie przekazania tego dzieciom i że to nie jest genetyczne badziewie? Tak naprawdę nie mają chyba pojecia i klepią bez sensu. Mnie to wlasnie martwi bo mam 3 dzieci i boję sie że będą miały to samo