Hej, robie tutaj taki mały edit w komenatrzu, do badania pozostało pare dni ale chyba rozumiem już przyczynę. Więc zacznijmy od kręgów szyjnych. Dzisiaj podniosłem swoją dziewczynę, tak dla zabawy. Mój kręgosłup w tym momencie mam wrażenie pi***olna. Poczułem ogromny ból i zaczeliśmy amatorskie badanie moich kręgów. Okazało się, że przejście pomiędzy odcinkiem szyjnym a resztą poniżej jest kompletnie zapadnięte. Drętwienie nasila się gdy pochylam głowę w odpowiedni sposób. Gdy przechylam głowę w kierunku klatki piersiowej, czuje przeszywający ból kręgosłupa w górnej okolicy, okolicy powyżej szyi oraz lędźwiowym, który trwa kilka minut po takim "zabiegu". Ruch w lewą stronę głową jest zablokowany w pewnym momencie. Teraz okolice lędźwiowe - dramat. 3 ostatnie kręgi na samej górze kompletnie zapadnięte, ogromny przeskok w górę. Po przeanalizowaniu tych rzeczy brzmi to na dyskopatię. Czy to rozjaśnia w jakikolwiek sposób temat?
edit. skrzywiony kręgosłup w prawą stronę, potężnie napięty lewy mięsień pleców
edit. cała lewa strona szyi jest napięta, a kregoslup definitywnie nie jest "na srodku", tak jakby opada na jedna strone.
edit. skrzywiony kręgosłup w prawą stronę, potężnie napięty lewy mięsień pleców
edit. cała lewa strona szyi jest napięta, a kregoslup definitywnie nie jest "na srodku", tak jakby opada na jedna strone.

