17-02-2017, 10:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2017, 10:52 przez izabela001.)
To akurat minęliśmy się bo ja leżałam od 12 do 18 lipca a szkoda 
Pierwszy tydzień z Tecfiderą był bez żadnych skutków ubocznych. Od 22 grudnia zaczęłam brać zwiększoną dawkę i po tygodniu czyli od 29 grudnia zaczął się horror przez około 10 dni... ból i problemy żołądkowe, gorączka ponad 39 stopni, sylwestra w ogóle nie pamiętam, jednym słowem czas wycięty z życiorysu. Teraz dla odmiany po około trzech godzinach od wzięcia leku pojawia się uczulenie, robię się czerwona w kropki
no i oblewają mnie fale gorąca ale to już jest do przeżycia. Mam nadzieję, że z każdym dniem skutki uboczne będą malały.

(17-02-2017, 10:39)izabela001 napisał(a): To akurat minęliśmy się bo ja leżałam od 12 do 18 lipca a szkodaA czy dr Nosek przyjmuje prywatnie? Bo słyszałam, że jest ok.
(17-02-2017, 10:35)mufa napisał(a): Witaj Iza!
Dużo zdrówka napisz jak reagujesz na lek (ja też jestem sama u siebie w szpitalu z Tecfiderą) oraz o rzutach coś.
Rozgość się
Pierwszy tydzień z Tecfiderą był bez żadnych skutków ubocznych. Od 22 grudnia zaczęłam brać zwiększoną dawkę i po tygodniu czyli od 29 grudnia zaczął się horror przez około 10 dni... ból i problemy żołądkowe, gorączka ponad 39 stopni, sylwestra w ogóle nie pamiętam, jednym słowem czas wycięty z życiorysu. Teraz dla odmiany po około trzech godzinach od wzięcia leku pojawia się uczulenie, robię się czerwona w kropki
no i oblewają mnie fale gorąca ale to już jest do przeżycia. Mam nadzieję, że z każdym dniem skutki uboczne będą malały.

