(26-08-2020, 20:55)speculum napisał(a): Przypuszczam, że 20-30 lat życia z SM pod kontrolą - dzięki lekom, a lek zupełnie leczący SM za 5 lat. 
Dokładnie tak
(26-08-2020, 19:54)yasmina napisał(a): (25-08-2020, 22:09)Jazzy napisał(a): (25-08-2020, 21:56)Zuza Bałagan napisał(a): (25-08-2020, 21:26)Jazzy napisał(a): A jednak SM.
Po spotkaniu z lekarzem, mam to już od około 2 lat. Czas na badania do programu leczenia.
Dla neurologa zmiany były aktywne.
Jak się czujesz? Na wszelki wypadek od razu wysyłam wirtualne wsparcie <3
Czuje się o dziwo dobrze, przyjełam to ze spokojem. Od kwietnia to już przyzwyczajenie do tej wieści. Muszę się czuć dobrze bo Tata i partner się o mnie martwią. Staram się nie wybiegać myślami w przyszłość. Jak to mowił dr mam przed sobą 20-30 lat normalności. Mówił też, że liczy na lek za 5 lat.
Witaj Jazzy, super, że tak spokojnie do tego podchodzisz. Ale nie bardzo rozumiem co dr mógł mieć na myśli, że masz 20-30 lat normalności i że liczy na lek za 5 lat? Przecież w tej chwili są dostępne leki. Masz zmiany demi nieaktywne, a dla niego są aktywne? U mnie były zmiany nieaktywne i przez 5 lat tylko kontrolne MRI/po pierwszym rzucie/, po drugim jedna się zaświeciła i zaczynam leczenie. Jestem u dr Maciejowskiego w Centrum terapii SM w Katowicach.
Może przez duży obrzęk, który był dookoła nerwu. Ja się cieszę, że już przystępuję do kwalifikacji lekowej.Tak samo jest dla mnie trochę dziwny już czas trwania tej choroby. Mam przemyśleć dobrze ostatnie dwa lata, tylko już sama nie wiem czego szukać...