07-09-2020, 19:30
Cześć wszystkim 
W ramach aktualizacji, odciągałam wizytę w szpitalu ile się da. Bałam się punkcji i samego pobytu na oddziale. W końcu "dorosłam" do tego, aby się zgłosić ze skierowaniem na izbę przyjęć. Wydaje mi się, że przebadali mnie dość dobrze. W szpitalu spędziłam 4 dni.
Podsumowując:
1. Nie mam boreliozy, HIV, kiły, tocznia chyba też nie.
2. Nerki i wątroba też raczej okej.
3. Zrobili mi badanie potencjałów - też ok.
4. Punkcja - nie mam prążków. Współczynnik albuminowy to 5,02. Jedyny podwyższony parametr to IgG w PMR, który wynosi 35,90 (norma to 34). Za niskie parametry to albumina i albuminy (lekko poniżej normy).
5. Plus tego, że odciągałam wizytę w szpitalu to to, że powtórzyli mi rezonans głowy - bez zmian do wcześniejszego badania. Czyli potwierdziło się rozmieszczenie zmian w przestrzeni, w czasie na szczęście nie. Nie świecę się podczas kontrastu - też plus.
5. Dodatkowo zrobili mi rezonans kręgosłupa C - obraz odcinka szyjnego kręgosłupa w zakresie normy.
6. Poprosiłam też o sprawdzenie witaminy D - nadal za niska, bo na poziomie 26 (wcześniej w grudniu 2019 r. była na poziomie 8, więc i tak sukces).
7. Mam przeciwciała ANA, których podobno być nie powinno. Z tego co wyczytałam w necie - parametr do pogłębionej diagnostyki.
8. Parametry morfologi, elektrolitów, potasu, glukozy, CRP, witamina b12m, alt+ast , bilirubina całkowita, badanie moczu i inne badane parametry w normie.
9. Parametr sprawdzający krzepnięcie krwi APTT na poziomie 26,3 sekund, czyli według norm mojego szpitala ciut za szybko krew krzepnie (powinno być minimum 28 sekund) - też pewnie do dalszej obserwacji/diagnostyki. Inne parametry układu krzepnięcia w normie.
10. Przed szpitalem robiłam sobie cały pakiet badań tarczycowych. Przed szpitalem miałam TSH, FT3 i FT4 w normie. A anty-tg i anty-tpo podwyższone. W szpitalu zrobili mi TSH i anty-tg. TSH mi skoczyło lekko, a anty-tg bez zmian podwyższone. To też pewnie do dalszej konsultacji. Będę chciała powtórzyć cały pakiet żeby mieć bieżące wyniki i potem z nimi do endokrynologa (prywatnie oczywiście, aby było szybciej, bo coś ewidentnie jest nie halo).
11. A i jeszcze robili mi to standardowe badanie neurologiczne - ostukiwanie itd. To w wypisie ze szpitala mam napisane, że mam odruchy piramidowe w obrębie kończyn górnych bez innych objawów uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Czyli też nie za dobrze, ale to muszę dopytać neurologa już na spokojnie o co chodzi.
Część wyników odebrałam dopiero 2 tygodnie po pobycie w szpitalu. Także co mogłam to sobie sprawdziłam w internecie. Dramatu nie ma. Zmiany w głowie jak były tak są. Muszę iść do endokrynologa. Mam też wskazanie na wypisie do wizyty do lekarza POZ (pewnie do dalszej diagnostyki parametru ANA i wit. D i może ta krew, że za szybko krzepnie do sprawdzenia (tak przypuszczam). Ale to pewnie do korelacji z innymi wynikami.
Zawroty głowy raczej mnie nie puściły. Unikam jak ognia spania na płasko. Oprócz grudnia 2019 r. to w lutym i w lipcu miałam epizod zawrotów głowy. Oczywiście w nocy na leżąco na boku na płasko, ale jak się kładę na wznak i na kilku poduszkach zawroty od razu mijają). Na co dzień już nikt mnie nie namówi, żebym położyła się zbyt nisko, kupiłam dodatkową poduszkę i bez niej ani rusz. Tak się czuję bezpieczniej. Chociaż w nocy i tak każdorazowo jak zmieniam pozycję to się przebudzam i sprawdzam czy nie leżę zbyt nisko. Boję się po prostu, że znowu mi się w głowie zakręci. A to są od razu tak silne zawroty głowy, że nie dziękuję muszę robić wszystko by ich unikać.
Podsumowując, wypisano mnie ze szpitala ze wskazaniem "choroby demielinizacyjne nieokreślone" do dalszej kontroli/diagnostyki. Otrzymałam skierowanie do poradni SM - wizytę mam 30 września. Mojego rodzinnego lekarza też nie ma teraz, także wizytę umówię też dopiero pod koniec miesiąca.
Czy to SM jak widać pewności nie ma, są objawy i wyniki, które mogą o tym świadczyć, no ale na dzień dzisiejszy nie wiadomo. Powyższe opisałam, bo może akurat komuś się to przyda. U mnie chyba nadal znak zapytania. Nie wiem czy wyżej opisane wyniki powinny mnie cieszyć czy niepokoić. Chyba jednak mnie trochę niepokoją, bo jak widać nie wszystko w normie.

W ramach aktualizacji, odciągałam wizytę w szpitalu ile się da. Bałam się punkcji i samego pobytu na oddziale. W końcu "dorosłam" do tego, aby się zgłosić ze skierowaniem na izbę przyjęć. Wydaje mi się, że przebadali mnie dość dobrze. W szpitalu spędziłam 4 dni.
Podsumowując:
1. Nie mam boreliozy, HIV, kiły, tocznia chyba też nie.
2. Nerki i wątroba też raczej okej.
3. Zrobili mi badanie potencjałów - też ok.
4. Punkcja - nie mam prążków. Współczynnik albuminowy to 5,02. Jedyny podwyższony parametr to IgG w PMR, który wynosi 35,90 (norma to 34). Za niskie parametry to albumina i albuminy (lekko poniżej normy).
5. Plus tego, że odciągałam wizytę w szpitalu to to, że powtórzyli mi rezonans głowy - bez zmian do wcześniejszego badania. Czyli potwierdziło się rozmieszczenie zmian w przestrzeni, w czasie na szczęście nie. Nie świecę się podczas kontrastu - też plus.
5. Dodatkowo zrobili mi rezonans kręgosłupa C - obraz odcinka szyjnego kręgosłupa w zakresie normy.
6. Poprosiłam też o sprawdzenie witaminy D - nadal za niska, bo na poziomie 26 (wcześniej w grudniu 2019 r. była na poziomie 8, więc i tak sukces).
7. Mam przeciwciała ANA, których podobno być nie powinno. Z tego co wyczytałam w necie - parametr do pogłębionej diagnostyki.
8. Parametry morfologi, elektrolitów, potasu, glukozy, CRP, witamina b12m, alt+ast , bilirubina całkowita, badanie moczu i inne badane parametry w normie.
9. Parametr sprawdzający krzepnięcie krwi APTT na poziomie 26,3 sekund, czyli według norm mojego szpitala ciut za szybko krew krzepnie (powinno być minimum 28 sekund) - też pewnie do dalszej obserwacji/diagnostyki. Inne parametry układu krzepnięcia w normie.
10. Przed szpitalem robiłam sobie cały pakiet badań tarczycowych. Przed szpitalem miałam TSH, FT3 i FT4 w normie. A anty-tg i anty-tpo podwyższone. W szpitalu zrobili mi TSH i anty-tg. TSH mi skoczyło lekko, a anty-tg bez zmian podwyższone. To też pewnie do dalszej konsultacji. Będę chciała powtórzyć cały pakiet żeby mieć bieżące wyniki i potem z nimi do endokrynologa (prywatnie oczywiście, aby było szybciej, bo coś ewidentnie jest nie halo).
11. A i jeszcze robili mi to standardowe badanie neurologiczne - ostukiwanie itd. To w wypisie ze szpitala mam napisane, że mam odruchy piramidowe w obrębie kończyn górnych bez innych objawów uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Czyli też nie za dobrze, ale to muszę dopytać neurologa już na spokojnie o co chodzi.
Część wyników odebrałam dopiero 2 tygodnie po pobycie w szpitalu. Także co mogłam to sobie sprawdziłam w internecie. Dramatu nie ma. Zmiany w głowie jak były tak są. Muszę iść do endokrynologa. Mam też wskazanie na wypisie do wizyty do lekarza POZ (pewnie do dalszej diagnostyki parametru ANA i wit. D i może ta krew, że za szybko krzepnie do sprawdzenia (tak przypuszczam). Ale to pewnie do korelacji z innymi wynikami.
Zawroty głowy raczej mnie nie puściły. Unikam jak ognia spania na płasko. Oprócz grudnia 2019 r. to w lutym i w lipcu miałam epizod zawrotów głowy. Oczywiście w nocy na leżąco na boku na płasko, ale jak się kładę na wznak i na kilku poduszkach zawroty od razu mijają). Na co dzień już nikt mnie nie namówi, żebym położyła się zbyt nisko, kupiłam dodatkową poduszkę i bez niej ani rusz. Tak się czuję bezpieczniej. Chociaż w nocy i tak każdorazowo jak zmieniam pozycję to się przebudzam i sprawdzam czy nie leżę zbyt nisko. Boję się po prostu, że znowu mi się w głowie zakręci. A to są od razu tak silne zawroty głowy, że nie dziękuję muszę robić wszystko by ich unikać.
Podsumowując, wypisano mnie ze szpitala ze wskazaniem "choroby demielinizacyjne nieokreślone" do dalszej kontroli/diagnostyki. Otrzymałam skierowanie do poradni SM - wizytę mam 30 września. Mojego rodzinnego lekarza też nie ma teraz, także wizytę umówię też dopiero pod koniec miesiąca.
Czy to SM jak widać pewności nie ma, są objawy i wyniki, które mogą o tym świadczyć, no ale na dzień dzisiejszy nie wiadomo. Powyższe opisałam, bo może akurat komuś się to przyda. U mnie chyba nadal znak zapytania. Nie wiem czy wyżej opisane wyniki powinny mnie cieszyć czy niepokoić. Chyba jednak mnie trochę niepokoją, bo jak widać nie wszystko w normie.

