23-09-2020, 11:49
Dziękuję za słowa wsparcia. Jest cholernie ciężko, ale muszę się trzymać i robić dobrą minę do złej gry. Najbardziej boję się tego pulsu. Bo on naprawdę czasami daje mi w kość.
Moja Mama przeżywa śmierć męża i teraz ten mój puls. Boi się że może mi się coś złego stać.
Przy Niej i dla Niej udaję, że wszystko jest ok. Ale Mama zawsze wyczuje, że coś jest nie tak. Więc idę prywatnie do dobrego (polecanego w mojej okolicy) kardiologa. Niech powie co mam z tym robić.
Pozdrawiam ciepło
Moja Mama przeżywa śmierć męża i teraz ten mój puls. Boi się że może mi się coś złego stać.
Przy Niej i dla Niej udaję, że wszystko jest ok. Ale Mama zawsze wyczuje, że coś jest nie tak. Więc idę prywatnie do dobrego (polecanego w mojej okolicy) kardiologa. Niech powie co mam z tym robić.
Pozdrawiam ciepło

