Hej, noszę aparat od roku, założyłam go po diagnozie. Chciałam już wcześniej, lecz długa diagnoza przesunęła te plany. Nie żałuję założenia aparatu (jak na razie) ponieważ widzę poprawę w zgryzie i jeżeli ktoś ma naprawdę dużą potrzebę estetyczna czy zdrowotną to zachęcam do zdecydowania się na aparat ortodontyczny. Wszystko tak jak piszecie, jest kwestią do dogadania z lekarzami i niestety, czasami ich dobrą wolą.
Ja znalazłam super ortodontę, z polecenia, któremu już na pierwszej wizycie powiedziałam o chorobie i konieczności zdjęcia aparatu na rezonans. Powiedział, ze w takiej sytuacji, nie weźmie ode mnie pieniędzy jak za założenie aparatu, policzy to jako zwykłą wizytę. Ogólnie - da się.
Problem jest w poradni neuro, ponieważ chyba program lekowy NFZ wymaga rezonansu bez aparatu - za nic w świecie nie zrobia mi rezonansu kontrolnego z aparatem. Jednak prywatnie nie mają z tym problemu, każą tylko położyć się na 5 minut w aparaturze i zobaczyć, czy aparat ciągnie lub piecze. Niestety nie mogę zrobić rezonansu prywatnie, jeśli jestem w poradni neuro przy szpitalu. Więc musze zdjąć, bo lekarze radiolodzy nie akceptują rekomendacji ortodontów w sprawie wykonania MRI z aparatem stałym.
Ja znalazłam super ortodontę, z polecenia, któremu już na pierwszej wizycie powiedziałam o chorobie i konieczności zdjęcia aparatu na rezonans. Powiedział, ze w takiej sytuacji, nie weźmie ode mnie pieniędzy jak za założenie aparatu, policzy to jako zwykłą wizytę. Ogólnie - da się.
Problem jest w poradni neuro, ponieważ chyba program lekowy NFZ wymaga rezonansu bez aparatu - za nic w świecie nie zrobia mi rezonansu kontrolnego z aparatem. Jednak prywatnie nie mają z tym problemu, każą tylko położyć się na 5 minut w aparaturze i zobaczyć, czy aparat ciągnie lub piecze. Niestety nie mogę zrobić rezonansu prywatnie, jeśli jestem w poradni neuro przy szpitalu. Więc musze zdjąć, bo lekarze radiolodzy nie akceptują rekomendacji ortodontów w sprawie wykonania MRI z aparatem stałym.

