03-10-2020, 14:06
Jazzy, leczenie SM nie uleczy Cię na 100%, ale pomoże Ci nie zachorować bardziej - a to jest mega ważne.
Leki na SM, jeśli dobrze się je dobierze, mogą nie dawać żadnych skutków ubocznych - albo najwyżej jakieś mało uciążliwe. Ja biorę copaxone i skutków ubocznych nie odczuwam żadnych. Jedyne, co mi przeszkadza, to że trzeba się kłuć, bo to zastrzyki, ale że dzięki temu choroba nie postępuje, to jak dla mnie nie jest to wygórowana cena.
Można się przyzwyczaić, serio. Z lekarzami widzę się raz na 3 miesiące, raz w roku mam rezonans i przez większość czasu nawet nie myślę o tym, że jestem chora i biorę jakieś leki.
Nie bój się <3
Leki na SM, jeśli dobrze się je dobierze, mogą nie dawać żadnych skutków ubocznych - albo najwyżej jakieś mało uciążliwe. Ja biorę copaxone i skutków ubocznych nie odczuwam żadnych. Jedyne, co mi przeszkadza, to że trzeba się kłuć, bo to zastrzyki, ale że dzięki temu choroba nie postępuje, to jak dla mnie nie jest to wygórowana cena.
Można się przyzwyczaić, serio. Z lekarzami widzę się raz na 3 miesiące, raz w roku mam rezonans i przez większość czasu nawet nie myślę o tym, że jestem chora i biorę jakieś leki.
Nie bój się <3

