09-10-2020, 21:07
(08-10-2020, 22:52)WampirQQ napisał(a):Mój był jeszcze większy(08-10-2020, 21:07)yasmina napisał(a):Nawet nie wiesz jaki wielki banan pojawił mi się na twarzy. Dzięki wielkie(07-10-2020, 19:10)WampirQQ napisał(a): ale wiem też, że SM będzie tylko pasażerem a nie kierowcą w mojej podróży, która nazywa się życiem ( ale poetycko zabrzmiało hahaha).Witaj Wampir![]()
Specjalnie to zacytowałam, bo to niezwykłe określenie, które bardzo mi się podoba. Będę nazywała Cie Wampirem, bo jesteś nim, spragnionym życia i normalności. Ja mam diagnozę od 5 lat, bez leczenia, bo chyba nie wiedzą co ze mną zrobić, ale od teraz jadąc samochodem będę zawsze myśleć, że sm siedzi obok, nigdy za kierownicą. Dzięki![]()
Pozdrawiam i życzę zdrówka
. Ale, tak mi teraz przyszło do głowy, że z samochodem mamy już sprawę załatwioną, a co z motorem? Jeżdżę z Panem Mężem i sama robię za "plecak"
Masz jakiś pomysł?


