11-10-2020, 19:23
Mój pierwszy rzut to było właśnie uczucie odrętwienia lewej połowy twarzy, głowy oraz ramienia i ręki. Wtedy nie leciałam do lekarza, bo zanim zdążyłam o tym pomyśleć, to samo minęło po jakichś trzech tygodniach. Jako że mam przy okazji problemy z kręgosłupem, to wydawało mi się, że to może od tego. Kiedy jakiś czas później przy okazji powiedziałam o tym neurolog, ta stwierdziła, że skoro przeszło, to nic. Okazało się później, że jednak nie nic, tylko SM.
Sporo przed diagnozą miałam też bóle głowy, a wyczytałam gdzieś, że wiele osób chorujących na SM cierpi na różnego rodzaju bóle głowy.
Masz wszelkie wskazania do tego, żeby rozpocząć leczenie, więc warto skonsultować się z dobrym neurologiem i jeśli ten potwierdzi diagnozę, powalczyć o leczenie. Badania dowodzą, że im wcześniej zacznie się przyjmować leki, tym większa szansa na skuteczną terapię.
Sporo przed diagnozą miałam też bóle głowy, a wyczytałam gdzieś, że wiele osób chorujących na SM cierpi na różnego rodzaju bóle głowy.
Masz wszelkie wskazania do tego, żeby rozpocząć leczenie, więc warto skonsultować się z dobrym neurologiem i jeśli ten potwierdzi diagnozę, powalczyć o leczenie. Badania dowodzą, że im wcześniej zacznie się przyjmować leki, tym większa szansa na skuteczną terapię.

