19-10-2020, 22:56
(19-10-2020, 14:01)JustynaS napisał(a): Hej,Dziękuje Ci za wiadomość!
ja również leczyłam się dwa lata i po drugim kontrolnym rezonansie (także bez zmian) zaczęliśmy się starać. Ustaliłam z neurolog, że Tec przestanę brać dopiero jak zajdę w ciąże. Oczywiście warunkiem było to, że będę uważna i zrobie sobie test możliwie szybkoI tak własnie się stało - 2 dni przed spodziewaną miesiączką miałam pozytywny test i wtedy odstawiłam leki. Obecnie kończę pierwszy trymestr, czuję się bardzo dobrze, dziecko rozwija się prawidłowo (poza USG zdecydowałam się na badania genetyczne bo mam skończone 35lat i też wszystko wyszło git
). Z rzeczy, które pewnie Cię zainteresują - u pacjentek, których stan przed zajściem w ciążę jest stabilny raczej nie zaleca się przejścia na Copaxone na czas ciąży tylko po prostu zostawia pacjentkę bez leków na ten czas. Jeśli chodzi o czas odstawienia tabletek przed ciążą to zalecenia są różne, ja swoją decyzją konsultowałam z moją neurolog prowadzącą, z prof Selmajem i z Kliniką zajmującą się pacjentkami z sm w ciąży w Bochum. Tutaj na forum jest już wątek o Tec w ciąży i opisy pierwszych zdrowych dzieciaczków
![]()
pozwodzenia!
Zastanawia mnie dlaczego mój neurolog tak nalega, że mamy zmienić leki dopiero starać się o dziecko. Właśnie powiedziała mi, że najpierw zmiana na Copaxone dopiero...
ja jednak wolałabym tak jak napisałaś, albo odstawić, albo spróbować na tych jednak trochę się boje, ale z drugiej strony zrobiłbym tak jak Ty, zaraz przed planowana miesiączka zrobiła bym test.
Co radzisz zapytasz lekarza? Nie wiem już jakiś argumentów użyć wogole, nie bierze pod uwagę tego ze zajdę na tym lekarstwie, chociaż może jeśli ja podejmę taka decyzje to będzie inna rozmowa...
No i co z karmieniem piersią? Odrazu wrócisz do leczenia? Bo na Copaxone można karmić podobno...


I tak własnie się stało - 2 dni przed spodziewaną miesiączką miałam pozytywny test i wtedy odstawiłam leki. Obecnie kończę pierwszy trymestr, czuję się bardzo dobrze, dziecko rozwija się prawidłowo (poza USG zdecydowałam się na badania genetyczne bo mam skończone 35lat i też wszystko wyszło git