20-10-2020, 19:44
Witaj Gregory
. Niestety diagnozowanie sm trochę trwa musimy przez to przejść, choć nie jest to przyjemne i stresujące. Ale super, że tak szybko podjąłeś leczenie, a na efekt trzeba poczekać, a przede wszystkim uwierzyć, że pomoże, że każda dawka leku prowadzi do lepszego samopoczucia. Ja od 5 lat mam diagnozę i zero leczenia. I podobnie, jak Ty nie zaakceptowałam tego. Żyję normalnie, cieszę się każdym dniem.
Tu na forum napisał o swojej chorobie Wampir i pięknie określił swoje podejście do choroby/mam nadzieję, że nie ma nic przeciwko, że go zacytuję/ -
"ale wiem też, że SM będzie tylko pasażerem a nie kierowcą w mojej podróży, która nazywa się życiem"
Jeszcze spotkałam się z takim tekstem, który podśpiewuję sobie - "wszyscy mamy źle w głowach, przeżyjemy"
Trzymaj się i pytaj, po to tu jesteśmy, żeby się wspierać i pomagać.
. Niestety diagnozowanie sm trochę trwa musimy przez to przejść, choć nie jest to przyjemne i stresujące. Ale super, że tak szybko podjąłeś leczenie, a na efekt trzeba poczekać, a przede wszystkim uwierzyć, że pomoże, że każda dawka leku prowadzi do lepszego samopoczucia. Ja od 5 lat mam diagnozę i zero leczenia. I podobnie, jak Ty nie zaakceptowałam tego. Żyję normalnie, cieszę się każdym dniem.Tu na forum napisał o swojej chorobie Wampir i pięknie określił swoje podejście do choroby/mam nadzieję, że nie ma nic przeciwko, że go zacytuję/ -
"ale wiem też, że SM będzie tylko pasażerem a nie kierowcą w mojej podróży, która nazywa się życiem"
Jeszcze spotkałam się z takim tekstem, który podśpiewuję sobie - "wszyscy mamy źle w głowach, przeżyjemy"
Trzymaj się i pytaj, po to tu jesteśmy, żeby się wspierać i pomagać.

