To chętnie dodam coś do słowniczka hahaha.
Gregory, ja choruje 22 lata. Miałam 3 rzuty udokumentowane i kilka takich, o których nie wiedziałam, że to rzut. W sumie przez 15 lat byłam w swoim mniemaniu zdrowa. Tak książkowo. Nic mi nie bylo, a pierdol w typie potykanie się o byle co jakos bardziej wiązałam z tym, że jestem ofermą. Rozwaliła mnie grypa jelitowa, która była fundatorka rzutu. Nie, żebym od razu wiedziałam, że to rzut. Stawiałam na osłabienie po jelitowce, ale tym razem trafiłam do neurologa o na rezonans. I wyszło. I od tego momentu jest już tylko gorzej. Na pocieszenie, gdybym była facetem z takimi zmianami, zwłaszcza w rdzeniu byłabym leżąca.
Gregory, ja choruje 22 lata. Miałam 3 rzuty udokumentowane i kilka takich, o których nie wiedziałam, że to rzut. W sumie przez 15 lat byłam w swoim mniemaniu zdrowa. Tak książkowo. Nic mi nie bylo, a pierdol w typie potykanie się o byle co jakos bardziej wiązałam z tym, że jestem ofermą. Rozwaliła mnie grypa jelitowa, która była fundatorka rzutu. Nie, żebym od razu wiedziałam, że to rzut. Stawiałam na osłabienie po jelitowce, ale tym razem trafiłam do neurologa o na rezonans. I wyszło. I od tego momentu jest już tylko gorzej. Na pocieszenie, gdybym była facetem z takimi zmianami, zwłaszcza w rdzeniu byłabym leżąca.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

