29-10-2020, 23:14
(29-10-2020, 21:08)Akinom napisał(a): To chętnie dodam coś do słowniczka hahaha.
Gregory, ja choruje 22 lata. Miałam 3 rzuty udokumentowane i kilka takich, o których nie wiedziałam, że to rzut. W sumie przez 15 lat byłam w swoim mniemaniu zdrowa. Tak książkowo. Nic mi nie bylo, a pierdol w typie potykanie się o byle co jakos bardziej wiązałam z tym, że jestem ofermą. Rozwaliła mnie grypa jelitowa, która była fundatorka rzutu. Nie, żebym od razu wiedziałam, że to rzut. Stawiałam na osłabienie po jelitowce, ale tym razem trafiłam do neurologa o na rezonans. I wyszło. I od tego momentu jest już tylko gorzej. Na pocieszenie, gdybym była facetem z takimi zmianami, zwłaszcza w rdzeniu byłabym leżąca.
No właśnie dzięki za pocieszenie
W sumie właśnie doczytałem w mojej dokumentacji "drobne ognisko w rdzeniu przedłużonym, ognisko w górnym odcinku rdzenia szyjnego"
Wczoraj przeczytałem że niektóre przypadki u facetów dają gorsze rokowania. Dlatego powstał ten post.
Neurolog powiedziała że miałem znikome objawy i że to uważa za dobry znak. Ale kto wie jak będzie.
Wiem tylko tyle że dziś te środki farmakologiczne są lepsze niż kiedyś i mam nadzieje że pozwolą one jak najdłużej żyć z minimalnymi oznakami choroby.

