19-11-2020, 10:31
Witam. W 2015 r. Zaczely się moje problemy. Zaczęło się od fascykulacji mięśni w całym ciele, uczucia kłucia szpilką w palcach, uczucie jakby przepływającego pradu w nogach, słabsza prawa strona ciała,nerwobóle w oczach, obraz jakby zbliżony, uczucie odrealnienia. Uciskowe bóle głowy. Przy zgięciu karku miałam uczucie wibracji w stopie (ponoć nie jest to objaw Lhermitta) palpitacje serca, szumy uszne, uczucie palenia w rękach i głowie, ból karku.Do tego tachykardia. Wszystko zawsze zaczyna się na Jesień wrzesień - sierpień i trwa do wiosny w lecie tego nie mam. Pomaga mi przyjmowanie dużej ilości magnezu i d3. W 2017 r robiłam mri mózgowia z kontrastem i tk wyszły czyste to samo mri bez kontrastu odcinka szyjnego kręgosłupa, jakieś lekkie rotacje , eeg w granicach normy liczne artefakty bo przerwałam, emg 2 mięśnie wszystko w normie, przepływy wszystko ok. Test borelioza elisa negatywny. Magnez, wapn, potas, parathormon, tsh itp w normie. Lekarz wykluczył sm i stwierdził łagodne fascykulacje. Co polecacie sprawdzić, ponowić mri? Problem znowu wrócił, urodziłam 2 mce temu dziecko, mam po co żyć..
Edit: doszedł kolejny objaw, przeszkadzają mi wysokie dźwięki...
Edit: doszedł kolejny objaw, przeszkadzają mi wysokie dźwięki...

