04-12-2020, 11:27
(02-12-2020, 22:13)Patryk112 napisał(a): Po konsultacji z moim lekarzem od sm, stwierdził że nie uznają tych testów elispot 2 i jest to naciaganie na kase, i ze bolerioze juz mi wyleczono antybiotykiem który dostałem po szpitalu przez 3 tyg.
A lekarz od boleriozy stwierdził ze mam aktywną bolerioze, która mogła spowodować te wszystkie objawy i zmiany w mri, i najlepiej bylo by odstawic leki na sm i leczyc bolerioze.
I co teraz zrobić, czy to jest to i to, czy to bolerioza , czy sm? Już nie wiem komu ufać.
Borelioza w ostatnich latach zyskała dużą "sławę". Faktycznie to choroba, która może być dużym problemem, ale... łatwo ją rozróżnić od SM. Neurolodzy mający doświadczenie w diagnozowaniu stwardnienia rozsianego doskonale się na tym znają, w razie potrzeby posiłkują się pomocą zakaźników. Dlatego jako Fundacja wielokrotnie już ostrzegaliśmy przed tego typu sytuacjami.
Nie powinno się rezygnować na własną rękę z leczenia SM. Jeśli nie ufasz swojemu neurologowi, poproś o drugą opinię innego specjalistę od SM. Jeśli dodatkowo chcesz się skonsultować się z zakaźnikiem - znajdź lekarza, który pracuje na oddziale zakaźnym w szpitalu i ma doświadczenie w leczeniu boreliozy. Natomiast naprawdę zalecamy ostrożność jeśli chodzi o leczenie wg ILADS. Znamy wiele osób, które straciły nie tylko pieniądze, ale i zdrowie (pogorszenie stanu neurologicznego oraz różne poważne powikłania po długotrwałej antybiotykoterapii).

