04-12-2020, 14:32
(04-12-2020, 11:27)Monika napisał(a):Oby dwie choroby daja bardzo podobne objawy i można sie pomylić, no i nie wiem czy tak łatwo to odróżnić. Nie miałem robionej punkcji. Lekarz internista twierdzi ze to na pewno borelioza, ten lekarz uratował tez życie mojej znajomej ktora miala koinfekcje teraz czuje sie bardzo dobrze. Kojarzę tez fakt ze miałem tego kleszcza kilkanascie lat temu,którego jeszcze zle mi wyrwano i połowa zostala,pozniej czyszczono na pogotowiu ale zadnego antybiotyku nie brałem. Po tym fakcie mialem zapalenie stawow,pare lat później rumień guzowaty, pare lat pozniej zdretwiala mi cala reka (trzymalo miesiac). No i tak na prawde nie wiadomo co robić, 3 testy i kazdy jakos pozytywnie (elisa,wb,elispot),jedna strona mowi jedno, a druga drugie. Wiem że dostałem sie do dobrych lekarzy od SM ale każdy ma prawo sie pomylić.(02-12-2020, 22:13)Patryk112 napisał(a): Po konsultacji z moim lekarzem od sm, stwierdził że nie uznają tych testów elispot 2 i jest to naciaganie na kase, i ze bolerioze juz mi wyleczono antybiotykiem który dostałem po szpitalu przez 3 tyg.
A lekarz od boleriozy stwierdził ze mam aktywną bolerioze, która mogła spowodować te wszystkie objawy i zmiany w mri, i najlepiej bylo by odstawic leki na sm i leczyc bolerioze.
I co teraz zrobić, czy to jest to i to, czy to bolerioza , czy sm? Już nie wiem komu ufać.
Borelioza w ostatnich latach zyskała dużą "sławę". Faktycznie to choroba, która może być dużym problemem, ale... łatwo ją rozróżnić od SM. Neurolodzy mający doświadczenie w diagnozowaniu stwardnienia rozsianego doskonale się na tym znają, w razie potrzeby posiłkują się pomocą zakaźników. Dlatego jako Fundacja wielokrotnie już ostrzegaliśmy przed tego typu sytuacjami.
Nie powinno się rezygnować na własną rękę z leczenia SM. Jeśli nie ufasz swojemu neurologowi, poproś o drugą opinię innego specjalistę od SM. Jeśli dodatkowo chcesz się skonsultować się z zakaźnikiem - znajdź lekarza, który pracuje na oddziale zakaźnym w szpitalu i ma doświadczenie w leczeniu boreliozy. Natomiast naprawdę zalecamy ostrożność jeśli chodzi o leczenie wg ILADS. Znamy wiele osób, które straciły nie tylko pieniądze, ale i zdrowie (pogorszenie stanu neurologicznego oraz różne poważne powikłania po długotrwałej antybiotykoterapii).

