Zawrotów glowy nie mam. Mam odrealnienie i widzenie obrazu jakby płasko, nogi funkcjonują chociaż mialam osłabiona prawa stronę i bol jak zakwasy lewej lydki i podudzia. Parestezje w dłoniach i stopach, fascykulacje ( nawet język) przeczulica na dźwięki.. Jak mój mały płakał to ja się skręcałam z bólu, zrywy miokloniczne (od kilku dni podskakuje mi głowa). Były napięciowe bóle głowy, ataki paniki, często ziewam, szumy uszne, parestezje w pięcie takie mocne jakby mnie mrówki żarły. Stany depresyjne albo nerwicowe. Nerwobóle, ból oczu zagalkowy.. Cieszę się ze mówicie ze to nie to, ma waszym forum uzyskałam więcej info niż od 2 neurologów
(06-12-2020, 13:49)yasmina napisał(a):Tak zrobię, dziękuję kochana(06-12-2020, 03:33)Patrahime napisał(a): Oczywiście. Martwi mnie też moje przewlekłe rozwolnienie, czy tp też może być objaw?Tak, to może być objaw nerwicy spowodowany wmawianiem sobie choroby. Nie czytasz tego co piszemy. Czy Ty na prawdę całe dnie spędzasz na siedzeniu przy kompie i analizowaniu swojego stanu zdrowia? Masz dziecko, jest piękna pogoda, idź z nim na spacer, ugotuj dobry obiad, kup sobie coś ładnego. Dziś jest Mikołaj - może pomyślisz o innych, zrobisz im jakąś przyjemność?

