Myślę, że moje (NAPISANE kilka postów wcześniej) słowa zostały trochę inaczej zrozumiane i nie chcę tego długo komentować. Moim celem nie było odbieranie komukolwiek nadziei. Uważam, że forum jest też po to, a może przede wszystkim, by DZIELIĆ SIĘ INFORMACJĄ. Ja w trakcie dotychczasowego leczenia miałem informacji za mało. Za mało nie aby się wyleczyć, bo to przecież loteria. Za mało aby się należycie PRZYGOTOWAĆ. Nie na najgorsze. By się przygotować na INNE. Nie każdy żyje i działa z przeświadczeniem, że jakoś to będzie.
I jeszcze jedno: płacę za wlewy, bo wszedłem na prywatną drogę leczenia.
I jeszcze jedno: płacę za wlewy, bo wszedłem na prywatną drogę leczenia.

