30-12-2020, 22:28
Ja miałem raz punkcję robioną na leżąco (leżenie na boku) i potem plackiem na plecach 24h. Potem wstałem i były lekkie zawroty głowy, "ciężka głowa" i ból głowy (do zniesienia). Pomagało położenie się, a "do normy" wróciłem po niecałym tygodniu. Kolejne dwa razy w innym szpitalu punkcję miałem robioną na siedząco, a potem zalecane leżenie na brzuchu przez 4 godziny. Obyło się bez żadnych nieprzyjemności. Po tych 4h poszedłem do toalety, mogłem spokojnie chodzić czy siedzieć. Pobierano też do 3 probówek i "na pokaz" studentom. Co do znieczulenia, to nie wiem. Dostałe przed zabigiem kroplówkę, ale oficjalnie dla tego, że mało tego dnia piłem i chcieli mnie nawodnić. Potem zapewne jakieś "psikanie" miejscowo mogło być też jakimś znieczuleniem.

