07-01-2021, 20:12
Patrahime, rozmawiałyśmy trochę, poczytaj jeszcze raz co Ci napisałam. Ponad to, bez względu na to czy masz czy nie masz, nie patrz jak kiwała głową techniczka, bo ona nie ma prawa cokolwiek sugerować. Nie słuchaj znajomych, którzy nie są fachowcami. Jesteś młodą kobietą i tu ...trochę szczerości - przewrażliwioną na swoim punkcie do granic absurdu. Jak Ty możesz tak żyć? Jak funkcjonujesz na co dzień? Przypuszczam, że nie rozumiesz jednej rzeczy - my wszyscy jesteśmy chorzy, MAMY SM - rozumiesz? i musimy z tym żyć. I nagle stykamy się z osobą, która sama sobie wmawia tę chorobę - to jest przerażające. Zadajesz pytania, odpowiadamy, radzimy, a Ty w kółko swoje. Powtarzam po raz kolejny - skonsultuj się z dobrym psychiatrą, bo to już zakrawa na paranoję i hipochondrię.

