08-01-2021, 22:55
Choruję od 2013 roku, zmiany mam w głowie oraz rdzeniu, a mam ich tak dużo że nikt nigdy ich nie zliczył... Jeżeli chodzi o rzuty miałam ich trochę, inne widzenie, inne czucie w ręce, nodze, nogach itp Takich które wymagały pobytu w szpitalu były 3 i były to problemy z chodzeniem i prawa ręka, była 'slabsza' Na dzień dzisiejszy jestem w pełni sprawna, lecz inaczej czuję prawa dłoń to był ostatni rzut i tak zostało... Najgorsze jest to że ostatnio 2 razy zdarzyło mi się nie utrzymać stolca w ciągu 2 miesięcy. 1 raz udało mi się jakoś przebrnąć przez to tłumacząc że zbyt długo wstrzymałam itp, ale drugi raz miał miejsce w nowy rok i nie mogę się teraz pozbierać, bardzo ciężko mi się o tym pisze... Teraz nie mogę z domu wyjść bo cały czas mam wrażenie że muszę do toalety, nie mogę nawet dziecka w góry zabrać bo boję się że ponownie mi się to zdarzy. W pon wracam do pracy jak już tam mi się zdarzy to już całkowicie się załamie.... To jest moja największa trudność z którą nie potrafię się pogodzić... ?

