16-01-2021, 22:27
Belanna, to takie puste gadanie tej Pani. Ciekawe, który lekarz skieruje Cię na jakiekolwiek badania, jak tylko coś drętwieje. Szczerze to nawet mając diagoze SM byłam co jakiś czas badana w kierunku cieśni nadgarstka. Nikt nie powiedział mi co to jest SM. 23 lata temu nie było leczenia, internetu. Nic nie było. I przez lata mi też nic nie było. Ale wszystko co dobre szybko się kończy. I tak jak piszesz, nie ma za długiego chodzenia, wiele rzeczy człowieka ogranicza, że wzrokiem jest coraz gorzej, z sikaniem też. I człowiek chce czy nie staje się taki bezsilny. Co z tego, że chciałabym pracować, jak nie ma szans dotarcia do jakiejkolwiek pracy, bo wszystko jest za daleko. Pewnie, że fajnie jest pokazywać chorych jako osoby, które wszystko mogą, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Leki tak na prawdę nie działają, przynajmniej na mnie. Mam wrażenie, że z każdym tygodniem jest coraz gorzej. Są takie dni, że ubieranie się mnie męczy. I radości z życia nie straciłam. Chodzę uchachana od ucha do ucha, bo nic więcej mi nie pozostało. Ale to prawda, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

