27-02-2017, 01:32
Tlumacza mam, ale na szczescie nie potrzeba go w az tak wielu kwestiach
Mam superkorpo, ktora wiele kwestii wspiera, no i w biurze towarzystwo anglojezyczne.
W Polsce tez sa przeciez obcokrajowcy, ktorzy nie znaja jezyka, sama kilku znam. I tez jakos daja rade
Najgorzej chyba zaczac
No i nie ukrywam, tlumacz czasem pomaga. Ale np. W szpitalu juz mnie na recepcji znaja, a jak jest ktos nowy, to moj lamany madziarski wystarczy
A moja neurolog po angielsku, takze ok. Gorzej z internista, do niej prawie zawsze z tlumaczem 
I koniec offtopa, przepraszam!
Sok egeszséget! - duzo zdrowia
Mam superkorpo, ktora wiele kwestii wspiera, no i w biurze towarzystwo anglojezyczne.W Polsce tez sa przeciez obcokrajowcy, ktorzy nie znaja jezyka, sama kilku znam. I tez jakos daja rade

Najgorzej chyba zaczac
No i nie ukrywam, tlumacz czasem pomaga. Ale np. W szpitalu juz mnie na recepcji znaja, a jak jest ktos nowy, to moj lamany madziarski wystarczy
A moja neurolog po angielsku, takze ok. Gorzej z internista, do niej prawie zawsze z tlumaczem 
I koniec offtopa, przepraszam!

Sok egeszséget! - duzo zdrowia
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...

