09-02-2021, 20:27
(09-02-2021, 16:19)kukuku napisał(a):Na temat doktorki nie napisałam nic, bo musiałoby być wykropkowane.(09-02-2021, 16:02)JMonika79 napisał(a):Do kwietnia daleko. Przepraszam za liczne błędy w moim pierwszym dzisiejszym poście, ale czuję się jak pijana, ciężko pisać. Tych dni gorszych przybywa, bywają dni, że mam super formę, mogę ćwiczyć, pracować, ale coraz więcej takich jak dziś.(08-02-2021, 14:37)kukuku napisał(a):(02-02-2021, 09:53)JMonika79 napisał(a): Witaj.Byłam u neurologa. Pani doktor nie zbadała mi nawet odruchów, stwierdziała że zmiany na rezonansie są na pewno pochodzenia naczyniowego i nie są istotne klinicznie, nic mi nie jest. Na pytanie od czego mam drętwienia, gwizdy, szczękościsk powiedziała, że nie wie, że może to nasilenie polineuropatii, że już leki na to brałam i że mam się przyzwyczaić. Na pytanie czy to trzeba za jakiś czas sprawdzić w rezonansie, stwierdził a, że nie ma takiej potrzeby.
Chciałabym móc napisać Ci, że te zwapnienia to nic takiego ale niestety nie mogę bo nie jestem lekarzem i nie wiem. Mam nadzieję że usłyszysz to od neurologa w przyszlym tygodniu![]()
Z własnego doświadczenia powiem, że lepiej nie szukać w necie za dużo. Zwlaszcza próbować sie diagnozować. Mozna tylko nie potrzebnie sie zestresować a i tak nie trafić w sedno. Mam nadzieję, że lekarz rozwieje wszystkie Twoje niepokoje i w razie wątpliwości skieruje na badania. Duzo, duzo zdrowia źycze i pozdrawiam serdecznie
No cóż spróbuję się przyzwyczaić
Hejka. Rany, trafilas chyba na jakąś kompletnie bucowatą i nabzdyczoną bździągwę. Trzeba było zapłacić jej połowę bądź wcale za wizytę nawet bez zbadania odruchów, " bo nie ma takiej potrzeby " skoro w niczym nie pomogła mówiąc " że nie wie" . Można nie wiedzieć , ale można też spróbować wyszukać przyczyny i skierować na badania, wystarczy odrobina dobrej woli i zrozumienia, którego tu ewidentnie zabrakło. Najłatwiej powiedzieć, że czas się przyzwyczaić. Przepraszam, za ton tego posta ale nic mnie tak nie wkurza jak lekarz, który nie słucha pacjenta i nawet nie probuje mu pomóc.
W kwietniu bedziesz mala kolejną wizytę u neurologa, trzymam kciuki za lekarza z prawdziwego zdarzenia.
Nie wiem czy byłaś sama na wczorajszej wizycie, jeśli tak to jeśli masz kogo wziąć na wizytę w kwietniu - to weź. Z własnego doświadczenia wiem, że osoba towarzysząca wiele potrafi zmienić w podejściu lekarza, zwłaszcza jeśli osoba jest nieśmiała, nie potrafi sie postawić i zawalczyć o swoje![]()
Ściskam mocno i serdecznie pozdrawiam
Za nic nie przepraszaj, czytamy, rozumiemy, chcemy pomóc.
Tak, jak radzi Monika, idź do rodzinnego, zmień neurologa, zacznij brać vit. D3+K2 MK7 - jak możesz zrób najpierw badanie jej poziomu. Mam nadzieję, że kolejna wizyta jest u innego neurologa. Trzymaj się, jesteśmy z Tobą, pewnie każdy z nas przeżywa gorsze i lepsze dni, ale trzeba mieć nadzieję, że tych lepszych będzie więcej. Ściskam i pozdrawiam


