11-02-2021, 16:12
(11-02-2021, 13:21)skrzat100 napisał(a):Dzięki za feedback. W moim wypadku problemy z tarczycą były już przed leczeniem interferonem. Jeśli chodzi o jedzenie ibuprofenu, to zdecydowanie nie podoba mi się tak częste jedzenie tabletek. Co jakiś czas robię przerwę i np. przez miesiąc jem paracetamol. Oprócz tego ZAWSZE przez tabletką coś jem i uważam, żeby to nie było byle co, ale jestem świadoma, że może mi się przydarzyć to, co Tobie.(11-02-2021, 12:00)maarta napisał(a): Hej info dla tych zastanawiających się nad leczeniem.Rebif to chyba najgorszy lek jaki można zapisać choremu. Ja nigdy nie miałem problemów z tarczycą, a niestety jak to właśnie stwierdził endokrynolog "interferon chemicznie uszkodził tarczycę" i przez to wpadłem w niedoczynność tarczycy. Proszę też uważać na ibuprofen bo można nabawić się przez ten lek krwawień z górnego przewodu pokarmowego, wrzodów oraz zapalenia dwunastniczy. Niestety boleśnie się o tym przekonałem.
Ja biorę Rebif 9 miesięcy i jak narazie wszystko jest ok. Nie mam problemów z robieniem sobie zastrzyków. Po zastrzykach mam czerwone placki, które dość długo schodzą. Dalej jem ibuprofen przed zastrzykiem. Zazwyczaj jak nie jem tabletek, to przez tydzień, dwa, nie mam efektów ubocznych, a później przychodzi taka noc, gdzie nie śpię 4h (chociaż nie mam jakieś wysokiej gorączki ani dreszczy) i znów przez parę tygodni jem tabletki przed wstrzyknięciem Rebifu![]()
Mam hashimoto i na początku leczenia z niedoczynności tarczycy wpadłam w nadczynność, ale endokrynolog powiedział, że przy rozpoczęciu leczenia interferonem to częste u osób, które mają jakieś problemy z tarczycą. Także sprawdzajcie sobie tarczycę.
Czy Rebif u mnie działa? Ciężko powiedzieć, bo jeszcze nie miałam robionego rezonansu, żeby sprawdzić. Przed leczeniem czułam się znakomicie i dalej się tak czuje. Odkąd zaczęłam leczenie przestałam mieć bóle głowy, które wcześniej często miałam i też od dawna nie mam objawu lhermite'a, a wcześniej miałam praktycznie codziennie. No ale kto to wie, czy to faktycznie Rebif, czy może inne czynniki.
Robię zastrzyki w niedziele, wtorek i czwartek i zazwyczaj w te dni nie baluję, bo w tygodniu pracuje, ale jak czasem coś wyskoczy, czy w wakacje, to gin tonic czy piwka jakos mi jeszcze krzywdy nie zrobiły i zdecydownie nie podporządkowuje swoicyh planów do zastrzyków, to one mają się mi podporządkowywać
Na pewno tabletki byłyby wygodniejsze, ale no jesli ktoś chce w najbliższych latach zajść w ciążę, to uważam, że Rebif to jest dobry wybór.
Pozdrooo
Ja też nikogo nie namawiam na wybór Rebifu, ale jak sama zostałam postawiona przed wyborem leku, to brakowało mi takich opinii. A na dzień dzisiejszy oprócz interferonow i copaxone nie ma nic innego co można brać w trakcie ciąży eh..


