15-02-2021, 20:58
Witam Kalinko
. Miło czytać, że się nie poddałaś, choć podobnie, jak wszyscy miałaś chwile zwątpienia. Gratuluję dzieciaczków, one są "lekiem na całe zło"
. Widzę, że u Ciebie głównie ucierpiały oczy, u mnie była przeczulica i osłabienie lewej nogi. Nie myśl, że choroba postępuje, będzie tak, jak Ty chcesz, w nas jest siła walki i pozytywne nastawienie. Ja mam diagnozę od 6 lat i też jestem bez leczenia, nie wiem ile i czego mi zabrakło, ale jakoś się nie zakwalifikowałam, bo jestem w dobrej kondycji. Wiadomo, że bywają gorsze i lepsze dni, ale nie poddaję się. A na temat szczepienia nawet nie rozmawiam, bo nie mam zamiaru się szczepić. Pozdrawiam Cię i tak trzymaj
. Miło czytać, że się nie poddałaś, choć podobnie, jak wszyscy miałaś chwile zwątpienia. Gratuluję dzieciaczków, one są "lekiem na całe zło"
. Widzę, że u Ciebie głównie ucierpiały oczy, u mnie była przeczulica i osłabienie lewej nogi. Nie myśl, że choroba postępuje, będzie tak, jak Ty chcesz, w nas jest siła walki i pozytywne nastawienie. Ja mam diagnozę od 6 lat i też jestem bez leczenia, nie wiem ile i czego mi zabrakło, ale jakoś się nie zakwalifikowałam, bo jestem w dobrej kondycji. Wiadomo, że bywają gorsze i lepsze dni, ale nie poddaję się. A na temat szczepienia nawet nie rozmawiam, bo nie mam zamiaru się szczepić. Pozdrawiam Cię i tak trzymaj

