16-02-2021, 21:56
Cześć, Maarta!
Kurczę, neurologia jest totalnie nie dla mnie - za ciężkie udarowe dyżury i nie opuszcza mnie wrażenie, że dużo tam diagnoz można postawić, ale niewiele pomóc i leczyć. Na szczęście to się zmienia, o czym niech świadczy nasze cudowne schorzenie.
Myślę, że jest dużo racji w tym, że jeśli nie jest się zostawionemu samemu z chorobą, to jest jakoś łatwiej. No i ach, ta rutyna! Ależ bym jej chciał, ale jakże się na nią póki co nie zanosi!
Pozdrowienia!
Kurczę, neurologia jest totalnie nie dla mnie - za ciężkie udarowe dyżury i nie opuszcza mnie wrażenie, że dużo tam diagnoz można postawić, ale niewiele pomóc i leczyć. Na szczęście to się zmienia, o czym niech świadczy nasze cudowne schorzenie.

Myślę, że jest dużo racji w tym, że jeśli nie jest się zostawionemu samemu z chorobą, to jest jakoś łatwiej. No i ach, ta rutyna! Ależ bym jej chciał, ale jakże się na nią póki co nie zanosi!

Pozdrowienia!

