Jazzy, choruje 23 lata i do wózka mi nie spieszno. Może nie jest idealnie, nie pójdę za daleko, ale chodzę. Nie przywiązuj się tak bardzo do czasu. Jesteś na początku swojej przygody z SM. Teraz choruje się lepiej, łatwiej, są leki, jest internet. Kiedyś był siolumedrol i wielkie nic. I nikt nie mówił co to SM. Trzymaj się i za bardzo nie przywiązuj do tych "paskudnych" dwóch literek :-)żyj na maksa, ile wlezie !!!
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

