19-02-2021, 22:17
No, ja tak jak pisałam daleka jestem od szczepienia. Moniko, piszesz "śmierć w wyniku covida". Przedstawiano to jako śmierć z powodu chorób współistniejących. Nie znam się na chorobach, układach odpornościowych - jedno wiem - jeżeli mój organizm poradził sobie z wirusem, to po kiego grzyba mam pakować sobie tego wirusa pod postacią szczepionki? Jest wiele doniesień o działaniach niepożądanych - zaszczepili nauczycieli i po kilku dniach zamknięto szkołę z powodu bardzo złego samopoczucia zaszczepionych. Moja dentystka wzięła pierwszą dawkę - drgawki, dreszcze, na drugi dzień taki krwotok z nosa, że zawieźli ją do szpitala. Na prawdę mam się narażać na coś takiego? Według mnie szczepionka jest stworzona na szybko, nie można w ciągu niespełna roku stworzyć antidotum na wirusa, to wymaga badań. Ale szanuję jak najbardziej decyzję wszystkich chętnych na szczepienie, ich wybór.

