23-02-2021, 22:22
Paty3r początki są ciężkie a Ty radzisz sobie calkiem nieźle, ja też nieraz pobuczę sobie w poduszkę, ale staram sie wziąć w garść jak najszybciej bo szkoda czasu na smęty, w zaden sposób to naszej sytuacji niestety nie poprawi. Ja po diagnozie wyłam i wyłam, w szpitalu myśleli że przechodzę załamanie nerwowe
trzymaj sie dzielnie a w razie jakis gorszych chwil pisz tu do nas, postaramy sie poprawić Ci nastrój
pozdrawiam
trzymaj sie dzielnie a w razie jakis gorszych chwil pisz tu do nas, postaramy sie poprawić Ci nastrój
pozdrawiam

