27-02-2017, 18:03
(27-02-2017, 15:18)belanna napisał(a): Wyjeżdżałam już na wakacje wielokrotnie, odkąd choruję, także takie z 5-godzinnymi lotami. Trzeba mieć paszport medyczny na leki w formie płynnej, które przewozi się w bagażu podręcznym - czyli na zastrzyki. Ku mojemu rozczarowaniu, nigdy nie proszono mnie o niego na lotnisku. Druga sprawa - klimat. Nie powinniśmy wyjeżdżać do bardzo ciepłych krajów ze względu na gorsze samopoczucie podczas upałów. Przy interferonach nie wolno także wystawiać się na słońce. Nie wiem, jak przy Tecfiderze, przy Copaxone nie ma większego problemu. I trzecia sprawa - warto wykupić wyższe ubezpieczenie dla osób z chorobami przewlekłymi. Ja zawsze takie wykupuję, na szczęście nigdy nie miałam okazji z niego skorzystać, ale człowiek jest spokojniejszy, że jakby co. Ważna uwaga: zaostrzenie choroby przewlekłej (w naszym przypadku czytaj: rzut) nie uprawnia do ubiegania się o zwrot kosztów przy nagłym odwołaniu wycieczki.
I tyleBon voyage!
Jeśli chodzi o wyjazd do ciepłych krajów to chyba sprawa indywidualna Ja osobiście bardzo dobrze (jak na razie)znosiłam upały mimo leczenia Betaferonem
nie chowałam się specjalnie przed słońcem owszem miałam rondo na głowie
i opalona też wróciłam
Więc mi służą wyloty do ciepłych krajów
Ubezpieczenie tez wykupiłam w razie czego(warto mieć nie są to duże koszta)Pozdrawiam serdecznie


. Druga sprawa - klimat. Nie powinniśmy wyjeżdżać do bardzo ciepłych krajów ze względu na gorsze samopoczucie podczas upałów. Przy interferonach nie wolno także wystawiać się na słońce. Nie wiem, jak przy Tecfiderze, przy Copaxone nie ma większego problemu. I trzecia sprawa - warto wykupić wyższe ubezpieczenie dla osób z chorobami przewlekłymi. Ja zawsze takie wykupuję, na szczęście nigdy nie miałam okazji z niego skorzystać, ale człowiek jest spokojniejszy, że jakby co. Ważna uwaga: zaostrzenie choroby przewlekłej (w naszym przypadku czytaj: rzut) nie uprawnia do ubiegania się o zwrot kosztów przy nagłym odwołaniu wycieczki.