24-03-2021, 14:20
Witajcie. Piszę do osób, które z SM zmagają się już jakiś czas. Wykryto u mnie SM i lekarka stwierdziła, że na tą chwilę mam nic z nim nie robić i powtórzyć rezonans za pół roku. Dodam tylko, że mam zmiany demielizacyjne, pierwszy rzut był 2 miesiące temu i trwał 2 tygodnie, ale ciągle mam zaniki pamięci, objawy depresyjne, nagminne zmęczenie, czasami światłowstręt . Generalnie wszystkie te objawy przeszkadzają mi w życiu, mam malutkiego synka, studiuje, niedługo idę do pracy a to wszystko mi nie pomaga. Czy w takiej sytuacji można po prostu olać pacjenta i chorobę na pół roku czy powinno się zacząć działać od samego początku ?
Czy jest tu ktoś z SM, kto po pierwszej diagnozie też usłyszał, że ma poczekać na dalszy bieg wydarzen ?
Ps: jestem umowiona do innego neurologa, ale chciałabym posłuchać osób doświadczonych w temacie
Czy jest tu ktoś z SM, kto po pierwszej diagnozie też usłyszał, że ma poczekać na dalszy bieg wydarzen ?
Ps: jestem umowiona do innego neurologa, ale chciałabym posłuchać osób doświadczonych w temacie

