20-04-2021, 16:50
(19-04-2021, 20:01)Love napisał(a): [quote pid='38506' dateline='1618853584']
[quote pid='38504' dateline='1618849306']
[quote pid='38502' dateline='1618847913']
Każdy z nas się bał i pewnie boi nadal. Nigdy nie wiemy co nas spotka, ale powtarzam jeszcze raz - najważniejsze jest nasze nastawienie. U mnie diagnozę postawiono tylko na podstawie mri, prążków nie mam, dwa rzuty w ciągu 6 lat, ostatnie mri - regresja zmian, jestem bez leczenia, nawet nie jestem w żadnym programie. Piszę to po to, żebyś nie traciła nadziei, że będzie lepiej. Ja nigdy nie pogodziłam się z diagnozą, choć czasami odczuwam skutki sm, ale można się przyzwyczaić, jestem zmęczona - odpoczywam, biorę witaminy, zdrowo się odżywiam, jeżdżę na rowerku stacjonarnym, unikam stresu, pomimo że prowadzę firmę. Wszystko zależy od nas.
[/quote]
[/quote]
Czy mogę wiedzieć dlaczego się nie leczysz? Po pierwszym PZNW niby wiedzialam, że grozi mi kiedyś SM ale postanowiłam o tym zapomnieć. I najlepsze jest to, że mi się udało. Żyłam normalnie. Ale choroba wróciła po latach. I teraz wiem, że muszę rozpocząć leczenie bo chcę się chronić.
[/quote]
Może dlatego, że Interferon odrzuciłam, może dlatego, że jedynym objawem była przeczulica dłoni i jak na razie sm obchodzi się ze mną łagodnie, tzn. wie, gdzie jego miejsce - daleko, daleko za mną. Miałam dwie propozycje leczenia w zeszłym roku, ale się nie zakwalifikowałam i nie boleję nad tym, bo pewnie długo bym się zastanawiała czy się poddać leczeniu. Na razie cieszę się z tego co jest teraz i mój neuro też jest zadowolony. Za pół roku do kontroli i wierzę w to, że będzie nadal dobrze.

