20-04-2021, 20:37
No to nieźle. Dobrze jednak, że to opisałyście to przynajmniej postaram się tak nie przejmować jak z czymś do mnie wypali. Ja to z tych o słabych nerwach. Na pierwszej wizycie u innego neurologa, gdy ten powiedział o swoich podejrzeniach co do SM, to rozryczałam się jak bóbr (mimo że zrobił to spokojnie), więc pewnie i tu byłoby podobnie.

