08-05-2021, 09:34
Obiecałam napisać jak coś wymyślę. Nie wymyśliłam chyba dużo, ale organizm trochę się (odpukać) przyzwyczaił chyba. Dalej robią mi się guzki, ale już już nie takie wielkie gule i czerwony odczyn też się zmniejszył i występuje nie za każdym razem.
Przestałam robić w ogóle zastrzyki w uda, bo na nich miałam największe problemy. Robię w brzuch i „boczki”. Ręce mam bardzo chude i boję się, że w coś trafię. Nie jest to dużo miejsc niestety, ale mam nadzieję, że guzki będą jakoś znikać i gdzieś kolejne zastrzyki będą się mieścić.
Zastrzyki robię kładąc się spać i zasypiam z przyłożonym wkładem chłodzącym - to pomaga, bo bez niego mocno piecze.
Nie używam już w ogóle wstrzykiwacza, bo przy nim reakcje były bardzo silne. Może jeszcze się odważę spróbować, ale narazie się boję.
Z mojego doświadczenia polecam cierpliwość - organizm zaczyna reagować trochę lepiej, chłodzenie przed i po (to rada z forum, bardzo za nią dziękuję), wolne wstrzykiwanie (u mnie to trwa ok.minuty, pewnie można trochę szybciej
), robienie zastrzyków tuż przed snem, żeby już się nie ruszać i część bólu przespać i szukanie miejsca z najgrubszą tkanką tłuszczową. Magicznego sposobu nie odkryłam, ale te powyższe trochę pomagają.
Powodzenia życzę!
Przestałam robić w ogóle zastrzyki w uda, bo na nich miałam największe problemy. Robię w brzuch i „boczki”. Ręce mam bardzo chude i boję się, że w coś trafię. Nie jest to dużo miejsc niestety, ale mam nadzieję, że guzki będą jakoś znikać i gdzieś kolejne zastrzyki będą się mieścić.
Zastrzyki robię kładąc się spać i zasypiam z przyłożonym wkładem chłodzącym - to pomaga, bo bez niego mocno piecze.
Nie używam już w ogóle wstrzykiwacza, bo przy nim reakcje były bardzo silne. Może jeszcze się odważę spróbować, ale narazie się boję.
Z mojego doświadczenia polecam cierpliwość - organizm zaczyna reagować trochę lepiej, chłodzenie przed i po (to rada z forum, bardzo za nią dziękuję), wolne wstrzykiwanie (u mnie to trwa ok.minuty, pewnie można trochę szybciej
), robienie zastrzyków tuż przed snem, żeby już się nie ruszać i część bólu przespać i szukanie miejsca z najgrubszą tkanką tłuszczową. Magicznego sposobu nie odkryłam, ale te powyższe trochę pomagają.Powodzenia życzę!

