10-05-2021, 10:26
Na początku dostałam inny lek przeciw lekowy i wywołał u mnie stany agresji i większe napady niepokoju. Dopiero za drugim razem gdy z lekarzem uznaliśmy ze czas na zmianę dostałam Asertin i powiem to był strzał w dziesiątkę. Lęki są słabsze i ataki paniki napewno trwają dużo krócej. Dodatkowo mam do ssania meliski i tez pomagają. Ale najlepszy efekt jednak jest z psychoterapią. Ja chodzę na terapie psychodynamiczną i mi pomaga. Oczywiście nie jest to takie proste i szybkie bo jak Pani terapeutka mi powiedziała ze minimum w moim przypadku to trzy lata terapii ale już po roku widzę ze jest lepiej. Nawet najbliższa rodzina to zauważyła, więc musi być lepiej. Sama studiowałam psychologię ale niestety lekarzu ulecz się sam nie pomaga. Szczerze polecam terapie bo bardzo często problem leży głębiej i z większą odległością czasowa niż pojawiające się lęki. Czasami rodzina bądź najbliżsi mimo ze chcą pomoc ale skutek może być odwrotny a na terapii są pewne schematy, rozmowy, budowanie relacji z terauptą i odpowiednie pytania co dają lepsze spojrzenie na swoją sytuacje. I w dobie covidu jest coraz więcej znerwicowanych niestety świat pędzi do przodu... watro podkreślić ze jeśli terapeuta nam nie będzie pasować warto szukać innego i się nie zniechęcać. Ja dopiero za trzecim razem trafiłam. A co do sm to jakoś to musi być. Moja mama ma znajomą, której córka od dziesięciu lat choruje na sm, a dwa lata temu urodziła dziecko i jest szczęśliwa więc warto nauczyć się walczyć i zaakceptować chorobę - tak sobie to tłumaczę gdyby wynik pokazał zmiany.
Bardzo dziękuje Wszystkim za wiadomości. Bardzo mi to pomogło.
Bardzo dziękuje Wszystkim za wiadomości. Bardzo mi to pomogło.

