19-05-2021, 09:53
(18-05-2021, 19:11)yasmina napisał(a):Witaj w klubie znerwicowanych lękowo(18-05-2021, 09:06)Jestemnadzieja napisał(a): [quote pid='38928' dateline='1621241214']
To prawda mi spacery pomagają i to bardzo. Wczoraj poszłam do pięknego parku i nazbierałam sobie bzu,dzisiaj pomyłam podłogi bo mam chyba jeden z lepszych poranków mimo strasznego koszmaru w nocy o duchach.. u mnie stres bierze górę (choruje na nerwicę lękową od 2017). Mam nadzieję że zakwalifikują mnie do programu i zacznę w końcu leczyć te sm. Pozdrawiam
. Dajesz sobie jakoś radę?[/quote]
Walczę już tyle lat z nerwica. Początki były bardzo silne,miałam bardzo silną nerwicę i lęk od rana do nocy. Miał. Też wiele somatów. Po pół roku zaczęło przechodzić i żyłam normlanie ,zapominając o nerwicy na dlugo.Wróciła po wstępnej diagnozie SM(jestem na etapie robienia wielu rezonansow żeby na 100 procent lekarka mogła postawić diagnozę ) .Jak leżałam w styczniu na zapelnie opon to wstępnie powiedzieli że mam SM i się wtedy wszystko zmieniło i nerwica wróciła ale nie aż taka mocna. U mnie problemem są silne bóle pleców i też przez to mam nerwicę bo ciężko żyć z tymi bólami a gdy człowieka coś boli to się stresuje i koło lękowe gotowe . Najgorsze są noce i poranki. W ciągu dnia gdy jestem w ciągłym ruchu to nie czuje bólu i zapominam o chorobach chociaż na moment. Miewam jednak myśli samobójcze przez te bóle.?ale jakoś ciągle do przodu i staram się nie poddawać. A jak jest u Ciebie?

