03-03-2017, 21:53
Co do smu w rodzinie to, jak już wspominałam w poście powitalnym, niestety takie przypadki się zdarzają. Moja Mama ma i moja Babcia miała (prawdopodobmie inne postaci). Podobno Praprababci też coś było, ale tak jak wspominał chyba Yazon, określano to w mojej rodzinie, że Praprababcia upadła, potem leżała i umarła... Także ten... Kiedyś nie diagnozowano takich rzeczy. Dlatego np. irytuje mnie gadanie, że TERAZ tyyyyle tego raka, ale przecież kiedyś się umierało, tylko nie wiadomo było na co. Mój Mąż też jest chory i ma ciotkę chorą, ale mają inne postaci. Mam znajomą, która na syna chorego i siostrę i co ciekawe, również każde ma inną postać. Hm... w sumie dopiero teraz zauważyłam jak to wygląda. Może rzeczywiście tak jest, że jak w rodzinie jest skłonność do zapadania na choroby autoimmunologiczne to różnie się one objawiają.

